Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, mam problem z zasnieciem.
- Prosze, tutaj ma pan czopki, sa dosc mocne, dzialaja niemalze natychmistowo - powinno to roziwazac sprawe.
Za tydzien gosc przychodzi do lekarza i mowi:
- Panie doktorze moze jednak cos slabszego bym dostal bo rano jak sie budze to mam jeszcze palec w dupie
Tak mi się przypomniało
