Od niedawna jestem posiadaczem gsxf 600.
Zaczynałem od 'motorynki' która dostałem na komunie i pojezdziłem 2 lata. Do teraz miałem przerwe, a mam 21 lat
Kultura na drodze jest wysoka, samochody sie odsuwają ile mogą, mrugają czy wolne. Jak narazie wszyscy machają, ludzie z samochodów tak samo uchachani
Zawsze myślałem ze 40 letni ludzie nienawidzą dźwięku wchodzącego na oboroty motocyklu, a już 2 raz słyszałem zdnie typu, 'liczylismy na jazde na tylnym kole' itp
Przyjemność jezdzić po drogach, choc one same mogły by być w lepszym stanie ;/ jedyny problem.
Dodam że tak jak straciłem motorynke, zyskałem rower i sport z tym związany, więc znajomy jest zaskoczony z jaką prędkoscią czasem wchodze w zakręty. Ale to w kilku miejscach gdzie nawierzchnia jest bez zarzutu, a ruch znikomy - pola obrośniete niską trawą. Widok iscie .....
Dobra, bo sie rozpisałem
Szerokości !






