Powiem tak: byłem już 3 razy na moto szkole.
I 2 poprzednie były organizowane przez inną ekipę.
Było 2 razy taniej (70zł), jedzenie było dużo lepsze (był katering itd, a teraz dostaliśmy suchą pizzę), kurs odbywał się na lotnisku, a nie na drodze dojazdowej do niego. Ekipa która szkoliła robiła to 100 razy lepiej. Te ziomki połowy nie wytłumaczyły, dlaczego moto zachowuje się tak a nie inaczej i moim zdaniem źle uczyli (każdy ma swoją wizję jazdy na motocyklu), ale oni np uczyli, że jedyną słuszna metodą pokonywania zakrętu jest wychylenie się bardziej od motocykla do środka łuku...
Jeśli ktoś nigdy na czymś takim nie był, to warto pojechać, ale moim zdaniem trzeba podejść z dystansem.
Tu masz dla porównania fotki z zeszłego roku:
http://picasaweb.google.pl/rflorkiewicz ... olaSuzuki#