Nie wiem ale wysłałem mu zaproszenie na nasze forum, tak na wszelki wypadek
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 20:21
przez ivan
Mimo szlachetnego celu, chyba nie wziąłbym nieznanej osoby na plecaka... Nie dość że nie wiesz czy on wie jak zachować się na motocyklu to poza tym masz za niego odpowiedzialność jak go wieziesz. ogólnie jestem przeciwny zabieraniu przygodnych osób na plecaka.
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 21:14
przez nijo
To ja zamiescilem to ogloszenie na WOSP teraz juz jestem jednym z was dzieki zaproszeniu przez ZiGi ivan masz racje co do przygodnych plecków... Przyznam sie szczerze ze chyba nie do konca to przemyslalem i zabardzo sugerowałem sie innymi aukcjami gdzie robiono granice wagowe na rzecz predkosci nawet oferowano 320km/h Moja oferta ma bardziej na celu spokojną przejażdzke w szlachetnym celu. Ale żeczywiście zabranie obcej osoby kto wie moze jeszcze nigdy nie siedzacej na motocyklu to dość ryzykowne...Zobacze jak sie sprawy potoczą ... A tak na margnesie to jestem z opolskiego i mam na imie Jacek:)
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 21:30
przez TasmaN
no nie demonizujmy motocykla... fakt obca osoba to strach i ryzyko. Ale z drugiej strony im bardziej 'zielona' tym bardziej sie chowa za plecami i nie rusza
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 22:36
przez Rychu
Ja tez podziwiam ludzi, ktorzy wystawiaja takie aukcje. Niby cel szczytny bo fajna sprawa komus pokazac jazde na moto. Jednak zawsze bierzesz odpoweidzialosc za kogos i to dosc duza. Patrzac na reszte aukcji tego typu jestem w szoku, ze osoby wstawiaja tam filmiki jak np. XX-em leci ponad 300 i ludzie podbijaja wartosc takiej przejazdzki..
Nijo - powodzenia, cel szczytny byle ostroznie:) Przyczepnosci:)
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 22:52
przez nijo
No ja osobiście nie widze tego aż tak w czarnych kolorach ... Mysle że ta przejazczka bedzie z mojej strony nalezala do najostroznieszych... A tak w sumie to juz mi zona zapowiedziala ze to ona wylicytuje chodz nie obeszlo sie bez dlugiej reprymendy:P
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 23:06
przez TasmaN
Ale w czym Wy problem widzicie? Sorki, bo nie rozumiem.
Ja osobiscie nie lubie z plecakiem jezdzic bo... mnie rece bola na dohamowaniu i mi sie wydaje ze przy ruszaniu kolo w gore idzie. Nic pozatym.
Instruuje sie pasazera zeby sie nie krecil, nie przesuwal, nie robil 'dzieciola' kaskiem i pochylal sie razem w zakrecie.
Krotki odcinek i wiadomo jak kuma to dalej, jak nie kuma to wypad.
A to ze sie jezdzi na pol gwizdka albo i mniej to oczywiste.
Toz to samo moze byc samochodem. Jedziesz... wyskakuje Ci ktos na czolowke i GameOver. Pasazer tez.
Zawsze jednak pasazer musi wsiasc z wlasnej woli i byc co najmniej uswiadomiony przed jazda o ryzyku. Jesli sie zgadza to okej.
Nie chce przez to powiedziec o lekkomyslnym palowaniu z plecakiem na tyle, lecz o normalnej jezdzie, uzytkowaniu motocykla w drugiej konfiguracji zalogowej, do jakiej rowniez zostal przystosowany.
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 23:11
przez TasmaN
a tak konkretyzujac:
zgadzam sie ze wszystkimi po trosze ale opinie przedstawiacie skrajnie ekstremalne.
Jazda z nieznajomym jak widze ze nie przeszkadza - OK
Jazda z nieznajomym jak widze ze sie kreci i wierci - NIE OK i wypad
Jazda extremalna z plecakiem (znanym lub nie) - W OGOLE NIE OK - wypad i kopa w d... takiemu pseudomotocykliscie.
Napisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 23:15
przez TasmaN
i nie czepiajcie sie tego ze jak filmowalem podczas zlotowej przejazdzki do Serocka to tanczylem rumbe na tylnym siedzieniu ZiGiegi i Rycha... to bylo na potrzeby wyzszych celow
Napisane: wtorek, 12 stycznia 2010, 11:30
przez firefox
Tasior, bo dostaniesz ostrzezenie za nie edytowanie swoich postow, tylko klepanie jeden pod drugim
To raz a dwa:
Ryzyko takiej jazdy jest takie, chociazby dlatego, ze zielony pasazer moze robic tzw przez mnie "przeciwskret" czyli odchylanie sie w przeciwna strone niz zakret.
Zgodze jednak sie z Tasiorem, fajna sprawa i nie ma co robic problemow, zabierze delikwenta i bedzie jechal w przyzwoitym zakresie predkosci + ostroznie skladal w zakretach i bedzie dobrze
Problemem moze tez byc hamowanie i jesli osoba bedzie sie trzymac kierowcy to szybko rece wysiada
Napisane: środa, 13 stycznia 2010, 22:36
przez Paweł
Witam Ja uważam że jazda z młodą , atrakcyjną nieznajomą może być bardzzzo ekstremalna i się skończyć spakowanymi walizkami przed domem. Brawo za aukcję dla WOŚP.
Pozdrawiam
Napisane: środa, 13 stycznia 2010, 22:40
przez Pit
Jak taka jak z filmiku o Hayce to bym zaryzykował
Napisane: środa, 13 stycznia 2010, 22:50
przez zolwik
Osobiście takiego wyczynu bym nie zrobił, kiedyś z plecaczkiem schodziłem na kolanko i co plecaczek w druga stronę (a ja zlany potem).
Od tego czasu nikogo kto nie jeździł nie zabieram ,no chyba że po podwórku.
No i tak jak Tasior napisał "dzięcioł" okropność, przy hamowaniu cały ciężar na łapy przyjmuje .
Paweł, wygrana to wygrana w koncu aukcja,nie ma wyjścia .
Pit84 jestem mocno ZA
Podziwiam , no ale w dobrej wierze.
Napisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 22:07
przez nijo
Panowie... Licytowana jest PRZEJAŻDŻKA! Osobiście nie mam zamiaru zchodzić na kolano wyprzedzać na trzeciego itp. Zdaje sobie sprwe z ryzyka. Ale sam jeszcze pamietam jak za łebka patrzylem z zazdrościa jak inni smigaja na motorach tego typu i ile bym dał zeby mnie ktos przewiózł. Jeżeli dobrze tego kogoś poinstrułuje i dodam wszelkich starań żeby było bezpiecznie to po 1 zrobie coś dla dzieciaków a po 2 moze ja bede mogł komus sprawić wielką frajdę...Jaki to miało finał napewno wam napisze:)