Panowie Panowie... Ja tam expertem może wielkim nie jestem, ale wiem jedno są narzędzia tanie amatorskie i drogie profesjonalne. Topex, Yato, Stanley, Casto itd to tani budżet, dla okazjonalnego dłubka...
Kupcie Honitona, czy Jonnesway'a i możecie marudzić... A nie...
Wydać 200zł na komplet 90elementów i marudzić, że się bity ukręcają, a trajkotka puszcza...
A kup to samo za 1000zł i spokój...
Nie mam nic przeciwko tanim narzędziom... Ba niektóre są nawet nieźle wykonane i przydatne... Ale jak to mówią tanie mieso psy jedzą...
Wiem natomiast jedno... Napisz mi gdzie znajduje się fabryka waszego Topexa?? Nie firma, czy dystrybutor, ale produkcja...
Ta sama zasada co Romet, MotoBi, MotoBoy, Benzer, Keewey, Zipp i inne... Z jednej chińskiej fabryczki tylko w porcie inne nalepki idą...
