Budzik napisał(a):RAV, tak, ale w momencie w ktorym masz zwezke, czyli np w gaznikowcach na dyszach to potem pod te mniejsze dysze masz ystawione cale moto.
tzn co ? co to znaczy "całe moto", bo może ja nie rozumiem Twojego posta. Opony też masz węższe ? szybka owiewki przedniej jest niższa ? hamulce o mniejszej średnicy ? itd.
tu masz porównanie na samej stronie SUZUKI jednego i drugiego:
http://www.suzuki-moto.pl/index.php?id= ... gsxr600_a2
i
http://www.suzuki-moto.pl/index.php?id= ... rt_gsxr600
część "Dane techniczne" - i widzimy że jedyną różnicą w obu sprzętach jest moc i tylko moc. W żadnym wypadku "całe moto" nie zostało dopasowane do obniżonej mocy motocykla.
silnik to silnik nic się w nim nie zmienia, jedyne co jest zmieniane do "kastracji" to jego osprzęt. Sam słupek, czapka i cała reszta pozostają bez zmian przecież.
Jeżeli moto ma zwężkę w dolocie to oczywistym jest że powinno mieć też na wydechu. I nie jest to podyktowane tym że "
całe moto jest ustawione pod tą moc" tylko wynika to z wyliczeń stosunku przepustowości ukł dolotowego do przepustowości samego wydechu. Żadna magia, ani też ustawianie całego moto. I oczywiście zawsze można wrócić do pełnej mocy. Co innego że panowie na hamowni nigdy nie zobaczyli wyniku zbliżonego do serii, ale to raczej wynika z tego że odblokowanie moto nie następuje zaraz po wyjechaniu nim z salonu, tylko kilka ładnych lat po tym fakcie. A znajdź mi choć jeden motocykl (nieprzerabiany, nieremontowany) który po latach nadal trzyma serię.
Drugą sprawą jest to że obecnie gaźniki odeszły do lamusa i znaleźć motocykl w nie wyposażony graniczy z cudem (oczywiście nowe sprzęty). Znaczna większość jednak sprzętów teraz będzie kastrowana na kompie, i oczywiście że nie wystarczy przeciąć jednego kabelka, podałem tylko przykład który znam osobiście, reszta zapewne będzie zmuszona wpiąć się pod kompa i za jakieś bagatela 250 zł w ASO kliknąć opcję "
full power"
A co do samych kategorii, to jak dla mnie bardzo dobre rozwiązanie, już od dawna w Niemczech można znaleźć np. R1 o mocy 34kW

i bardzo dobrze, skoro przez tyle lat nadal Polacy (uogólniając) nie nauczyli się kontrolować siebie za kierownicą to trzeba ich niestety odgórnie do tego przymusić. Przykre to że nie potrafimy sami za siebie myśleć odpowiedzialnie co widać np. w "wywiadzie z trupem", ale skoro większość "młodocianych" jako pierwsze moto chce mieć R1, GSXR750, Haykę czy tym podobne maleństwa a rodzice już na 1 komunię nie widzą problemu by "podskoczyć" do salonu po nowy nabytek to jak najbardziej jestem za wprowadzeniem "kastracji młodzieży"
