Strona 1 z 1

Autobusy

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 09:46
przez firefox
Siemano, chcialbym poznac Wasze zdanie na pewien ostatnio denerwujacy mnie temat. Mianowicie chodzi o autobusy. Prawdopodobnie problem ten glownie bedzie dotyczyl autobusow ze wzgledu na zdecydowanie wiekszy ruch.

Czy nie l......| Was wyjezdzajacy autobus z zatoczki majacy w dupie Ciebie i to co sie za nim dzieje ???

No ostatnio to mnie l......| juz do czerwonosci i tym skurwielom zajezdzam droge. Przeciez to nie jest pojazd ani uprzywilejowany ani nie posiadajacy odpowiedniego przepisu ruchu drogowego o nakazie ustapienia pierwszenstwa. Jesli dobrze pamietam moja jest w ustawie o ustapieniu, ale w charakterze prosby, kultury a nie nakazu.

Te l......| skunksy naduzywaja tej kultury, niedlugo zaczniemy pewnie regularnie jezdzic po Wawie motorkiem i taki l......| lesny zajedzie droge przed moto...

Tepic fiutow!!!!!

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:01
przez guardian_angel
Źródło: Kodeks Drogowy

Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.

2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Art. 18a. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do miejsca postoju autobusu szkolnego, jest obowiązany:

- zatrzymać się, o ile kierujący tym autobusem podał sygnał zatrzymania;
- zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu tym autobusem wjazd na jezdnię lub sąsiedni pas ruchu, o ile sygnalizuje on zamiar wykonania takiego manewru.

2. Kierujący autobusem szkolnym w sytuacji, o której mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Tu są zawsze sporne kwestie.

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:06
przez TasmaN
Fire wstal lewa noga :P i jeszcze w korku do pracy czekal :D

A ze autobusom sie dostalo... ja bym mu lusterko up...olil :D :D

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:21
przez firefox
No wlasnie nawet kiedys w programie "Uwaga Pirat" kierujacy autobusem wyjechal na slepo i pierdolnal babke w samochodzie. Przyjechala policja i uspokoila burzliwego kierowce z autobiustu. Wedlug tych policjantow autobus nie ma prawa wjechac na droge po puszczeniu kierunku. Musi czekac az ktos sie zatrzyma, ale wedlug nich nie musi sie zatrzymywac.

I tak l......| te autobusy w rure az caly moj ekwipunek wyleci wlewem oleju przy silniku :P:P:P:P:P

A Ty Tasiorku dawno l......| nie dostales ??? :shock: :P Przyjedz to za darmo dostaniesz :P :D :)

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:27
przez zolwik
firefox, Kup sobie autobus i po bólu :P

O to na zlocie odbedzie się RODA :lol:

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:35
przez PozytywnieZakreconyWariat
firefox, przeciez Ty sam jezdzisz autobusem :D

Tak na powaznie,to zamiast sie wkurwiac,....zwyczajnie badz na to przygotowany.Pozniej nerwy ZLE przekladaja sie na jazde i koncentracje.To moze spowodowac przykre konsekwencje....

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:37
przez firefox
Poki bede jezdzic puszka to sie przygotuje, bede wozic ze soba klucz francuski i jak mnie l......| to wyjde i mu przyjebie w pryszczaty ryj, czy to baba czy facet.

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:41
przez guardian_angel
Chciałbym to zobaczyć, jak dostajesz bęcki od grubego z wąsem "Truckera" :P

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:42
przez unio
Taki temat był na forum motocyklistów. Kierowca powinien umożliwić włączenie się do ruchu autobusiarzowi ale nie jest to nakaz. Tomek Kulik wypowiadał się że na egzaminach na prawko oblewali za brak zatrzymania się aby autobus mógł jechać co było nieporozumieniem ponieważ nie jest to obowiązkiem.

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:54
przez firefox
AAAAA no wlasnie, mialem racje l......|, l......| dupa l......|.....

:P
Aniol, u nas nie jezdza grubi z wasem, ale jak juz chcesz byc dokladny to ja mam grubego z wasem, chcesz sprobowac :oops: :shock: :mrgreen: :brawo: :diabel:

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 11:24
przez guardian_angel
masz truckera :?: Bo moja na mojego inaczej mówi :mrgreen:

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 11:49
przez firefox
hehehe dobra nie robmy :spamer: :)

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 13:20
przez ZiGi
No ja ostatnio widziałem przy Dworcu Gdańskim jak "Święta Krowa" w Autobusie wyjeżdżała z przystanku (w zatoczce stały samochody). Gość w autobusie aby ominąć samochody wyjechał na lewy pas ruchu (choć spokojnie ominąłby je wyjeżdżając zwyczajnie na prawy pas).
Gdy już wysunął się przodem na lewy pas ruchu Pani w Matizie nie miała żadnych szans na wyhamowanie i przyłożyła w bok Autobusu tuż przed przednim kołem, Matiz odbił się jak piłka i tyłem uderzył w barierki osłaniające przystanek tramwajowy i zejście do metra.



I niech mi teraz ktoś jeszcze powie, że jak przejeżdżasz lewym pasem ruchu obok przystanku autobusowego który usytuowany jest w zatoczce przy prawym pasie, to masz zwolnić lub zatrzymać się :fuck: :fuck2: :brawo:

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 13:37
przez gladki83
też nie lubię wieśniaków - 1 na 200 jest w porządku :x

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 15:44
przez guardian_angel
Prawda jest taka, że kierowcy tych autobusów muszą się zmieścić w czasie, trzymać sie w na ile to możliwe rozkłsdu jazdy, dlatego w dupie mają to jak włączają się do ruchu. Autobus jest większy chciał czy nie chiał i tak będziesz zmuszonu ustąpić mu pierszeństwa no chyba że ci nie żal samochodu/motocykla to na stłuczce możesz zrobić kase od ubezpieczyciela o ile będzie 100% wina autobusu. Ale komu teraz się chce w takie wyłudzenia bawić, kiedyś to było popularne w latach 90, teraz już nieopłacalne :)

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 18:40
przez fydzia
hhe są tacy jeszcze co sie bawią w takie manewry . Mojej koleżance kiedyś autobus wjechał w tył corolki i gościu sie tłumaczył że jej nie zauważył. ciekawe co by było z motocyklista w takim przypadku , przejechałby po moto i nawet by nie wiedział

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 19:25
przez firefox
No wlasnie w tym caly problem i moj post, bo o ile w samochodzie moge sobie pozwolic na nie ustapienie miejsca o tyle w moto juz nie, malo tego jak l......| Ci wyjedzie to po Tobie....


Stad moje l......|

PostNapisane: piątek, 2 kwietnia 2010, 21:20
przez ŁukaszG
uwierz mi kolego ze 12 metrowym ałtobusem troche ciezej sie właczyc do ruchu niz motorem i takie "wymuszanie"niekiedy jest konieczne, pisze wymuszenie a wiekszosci przypadków to "wystraszenie" jest bo przeciez nie wyjade komus przed maske po prostu kierunek i ruszam wiekszosc sie przestraszy i staje a jak nie to wtedy ja staje i po temacie. jak bym miał liczyc na zyczliwosc polskich kierowców to bym połowy kursów nie zrobił:) :diabel:

[ Dodano: 02-04-10, 22:25 ]
i nie ma co na ałtobusy nazekac bo czym by ci ktos nie wymusił to i tak prze... po prostu czeba uwarzac :D i nie jezdzic jak by sie samemu na drodze było :D