Strona 1 z 1

puldo

PostNapisane: poniedziałek, 5 sierpnia 2013, 21:56
przez Puldo
Witam wszystkich forumowiczów, od kwietnia jestem (szczęśliwym?) właścicielem gsxf-a 600 z 96 roku. Mieszkam w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego i studiuję sobie na Politechnice Warszawskiej (na drugi rok się udało dostać bez poprawek więc mam nieco wolnego czasu na odpoczynek i motocykl). Co do maszyny, to cóż... ani mechanicznie, ani wizualnie, igłą imbryk nie jest. Może nie napisałbym, że kupiłem bombę, ale czajnik jest nieco zapuszczony. Od strony mechanicznej jest parę mankamentów, które muszę wyeliminować, ale chwilowo, nie wygląda to na nic bardziej poważnego, a wręcz zdaje się, iż sprawy idą w dobrym kierunku. W podsumowaniu - jak na pierwsze moto to spoko, ale przydałoby mi się więcej krzepy bo jest ,,nieco" ciężki :D

PostNapisane: poniedziałek, 5 sierpnia 2013, 21:59
przez Malwi
cześć :)

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 06:14
przez Tymon
Witam.

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 07:17
przez Mariano
hej

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 07:24
przez requiem5
witaj

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 16:44
przez Kajor1990
hej :)

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 20:14
przez lukas92
hejka, ciężki? Dobrze by było troszke wcześniej poćwicyć na jakieś 500

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 20:35
przez Schummi
powitać :P

PostNapisane: wtorek, 6 sierpnia 2013, 21:38
przez Puldo
lukas92 napisał(a):hejka, ciężki? Dobrze by było troszke wcześniej poćwicyć na jakieś 500


Aż tak źle nie jest - masa przeszkadza tylko sporadycznie przy parkowaniu/przetaczaniu/cofaniu na bardzo nierównych powierzchniach. Miałem kupić GS 500, ale znacząca większość ofert była zbyt daleko, więc sprawdzałem głównie to co było dostępne stosunkowo blisko - kwestia tego typu, że dojazd kosztuje i pieniądze, i czas. O ile mój czas to tam pal licho, to nie chciałem marnować całego dnia swojemu ojcu bo można skończyć tak, że przejedzie się 300 km w jedną stronę żeby zobaczyć całkowitą ruinę. Idąc tym tokiem dotarłem do imbryka - nieco poobijany, ale bez wzdłużnych rys i pęknięć na owiewkach, silnik działa prawie bez zarzutu, w czasie jazdy moto jest stabilny i takiego go kupiłem. Zmieniłem klocki na przedzie, tarcze na nieco grubsze, wyczyściłem z ojcem dokładnie zaciski z przodu, wymieniłem obie opony i wyważyłem koła. No i teraz jeżdżę po parędziesiąt kilometrów w ramach testu, w sumie taki miałem cel żeby oprócz pozyskania doświadczenia na dwóch kółkach, trochę się jeszcze dowiedzieć o samej mechanice. Dodatkowo dowód rejestracyjny mówi, że ta wersja jest okrojona do 34 koni, ale nie mam żadnych narzędzi ani nawet chęci, żeby to zweryfikować - na razie jest wystarczająca ze sporym zapasem.

PostNapisane: środa, 7 sierpnia 2013, 22:13
przez biedrona
Siema :)

PostNapisane: czwartek, 8 sierpnia 2013, 10:11
przez G@JO$
hejże

PostNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 23:16
przez kaamos
Witam

PostNapisane: niedziela, 11 sierpnia 2013, 04:26
przez KR-Ociec
Puldo napisał(a):przydałoby mi się więcej krzepy bo jest ,,nieco" ciężki :D

Puldo, - przy "lataniu" nie odczujesz masy (ja mam 750-tkę i przy moich 72kg "daję radę więc spoko :) )
Witaj :)

PostNapisane: niedziela, 11 sierpnia 2013, 13:27
przez Abek
Siemano