florek napisał(a):Witaj. Coś Ty zrobił ?
Poniosło mnie

A tak poważnie, to po 5 latach nie miałem najmniejszego zamiaru zmieniać jajka, po 5.5 pojawiły się już takie myśli, chyba dlatego, że zacząłem słyszeć coś dziwnego w pracy silnika (chyba przedmuchy między silnikiem, a kolektorem po zdjęciu i pomalowaniu go. Rozrząd nie, bo patrzyłem napinacz i zawory nie, bo sam ustawiałem). Niby nic, czym warto by się przejmować, ale jednak ziarno zakiełkowało i rok później wstawiłem do garażu toto niebieskie.
Fakt, że 6.5 roku z jajem chyba wystarczy, trzeba iść do przodu, urozmaicać sobie życie

A czemu Honda? Bo mi w sam raz podchodzi. Bardziej sportowa od jaja, a przy tym nadal wygodna (choćby ma zdecydowanie lepszy kąt ugięcia kolan, na GSXFie bywało to lekko męczące a wyjazdach). A myślałem nad tym długo i właściwie nie znalazłem dla niej żadnej alternatywy (ludzie namawiali mnie na 636, ale inni mówili znów, że w kawach względnie szybko kończą się silniki, czy na daytonę, ale no bez przesady

)
Maszyna mniej więcej w takim wieku, jak jajo, gdy je kupowałem. Ogólnie jestem dobrej myśli (a nuż mi się uda i trafiłem na hondę, w której nie pieprznie mi rozrząd

). W przyszłym sezonie będę testował, jak się sprawuje, bo póki co wymaga serwisu, bo chyba zawory ma w opłakanym stanie (cyka jak cholera), albo rozrząd... Albo coś... W każdym razie jedno z dwóch raczej sprzedam w przyszłym sezonie

Póki co jajo wystawione tylko tutaj.