Strona 1 z 2

Mario

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 09:06
przez Mario
od miesiąca (szczęśliwy) dosiadacz gsx650f
od tygodnia kartonik AA
(uśmiech na twarzy - od zawsze :)

mieszkam w Łodzi i tu też głównie latam,
na początku niziutko, bo to dopiero 1 tysiączek i umiejętności nieduże,
ale zapałem i chęciami staram się to nadrabiać ;)


Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze
Mario (Mariusz)

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 09:38
przez brodaty_rider
Powitać :D
AA? Anonimowy alkoholik :D :P

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 10:01
przez pablonuevo
Powitane :) Dozo na dróżkach :diabel:

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 10:40
przez Mario
brodaty_rider napisał(a):Powitać :D
AA? Anonimowy alkoholik :D :P


Czemu od razu Anonimowy ;)

Za dużo anonimowości w życiu, trzeba pić jawnie
(ale oczywiście z umiarem)

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 10:42
przez zolwik
Powitany :brawo:

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 10:52
przez x10d
No i powitany ;]
Gdzie dokladnie te zalewy za Strykowem, co w mailu pisales?

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 11:19
przez Mario
x10d napisał(a):No i powitany ;]
Gdzie dokladnie te zalewy za Strykowem, co w mailu pisales?


ok. 30 km za Strykowem - jeszcze przed Łowiczem, w okolicy Guźni
to są zalane kopalnie odkrywkowe żwiru, służące aktualnie za dzikie kąpieliska
dla Łowicza i okolic

jeżdżę tam już z 10 lat, w różne miejsca (bo tych małych obszarów zalanych jest kilkanaście)
byłem tam w ten weekend i na razie jeszcze woda czysta i nawet niezbyt zimna
(da się pływać)

zawsze autkiem tam jeździłem, łatwiej zabrać osprzęt czy grila,
ale teraz chyba się przestawię na moto (najwyżej z plecaczkiem :D

jeśli są chętni w weekendy to zapraszam.

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 11:21
przez bostea
AA to klasa energetyczna :mrgreen: Znaczy, Kolega jeździ czymś z AGD (obstawiam zmywarkę!) i jeszcze mało prądu zużywa :diabel:
Witam :D

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 11:50
przez Mario
bostea napisał(a):AA to klasa energetyczna :mrgreen: Znaczy, Kolega jeździ czymś z AGD (obstawiam zmywarkę!) i jeszcze mało prądu zużywa :diabel:
Witam :D


porównując do liczby obrotów na minutę, to raczej sokowirówka...
chyba że masz zmywarkę, która tak kręci :mrgreen:

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 15:07
przez pegaz
Witaj,

Kolejny GSXF 650 :) zapraszam na forum.

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 15:22
przez Schummi
ja równiez witam :)

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 15:44
przez x10d
Mario napisał(a):ok. 30 km za Strykowem - jeszcze przed Łowiczem, w okolicy Guźni
to są zalane kopalnie odkrywkowe żwiru, służące aktualnie za dzikie kąpieliska
dla Łowicza i okolic

Jesli chodzi Ci o jeziorka Okret i Rydwan, to cos kojarze :>

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 15:58
przez PozytywnieZakreconyWariat
Siemano

PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 16:20
przez Mario
x10d napisał(a):
Mario napisał(a):ok. 30 km za Strykowem - jeszcze przed Łowiczem, w okolicy Guźni
to są zalane kopalnie odkrywkowe żwiru, służące aktualnie za dzikie kąpieliska
dla Łowicza i okolic

Jesli chodzi Ci o jeziorka Okret i Rydwan, to cos kojarze :>


dokładnie te okolice,
tylko te co podałeś są największe, lecz nie można podjechać pod samą wodę,
a przynajmniej nie tak prosto (bo moto w sumie wszędzie się wjedzie)

wcześniej jest kilka takich mniejszych, gdzie stajesz przy samym brzegu i wszystko jest pod ręką

PostNapisane: środa, 29 czerwca 2011, 21:59
przez BiEdRoN
strzałeczka

PostNapisane: środa, 29 czerwca 2011, 22:44
przez x10d
Mario napisał(a):
x10d napisał(a):
Mario napisał(a):ok. 30 km za Strykowem - jeszcze przed Łowiczem, w okolicy Guźni
to są zalane kopalnie odkrywkowe żwiru, służące aktualnie za dzikie kąpieliska
dla Łowicza i okolic

Jesli chodzi Ci o jeziorka Okret i Rydwan, to cos kojarze :>


dokładnie te okolice,
tylko te co podałeś są największe, lecz nie można podjechać pod samą wodę,
a przynajmniej nie tak prosto (bo moto w sumie wszędzie się wjedzie)

wcześniej jest kilka takich mniejszych, gdzie stajesz przy samym brzegu i wszystko jest pod ręką

Co by nie bylo - jakby byla pogoda i czas, to sie chetnie przejedziemy z moim plecaczkiem :)

PostNapisane: środa, 29 czerwca 2011, 23:00
przez chrom
Piona...

PostNapisane: środa, 29 czerwca 2011, 23:25
przez Mario
x10d napisał(a):Co by nie bylo - jakby byla pogoda i czas, to sie chetnie przejedziemy z moim plecaczkiem


fajnie masz z plecaczkiem,

mój po pierwszej jeździe na krótkiej prostej przy Dellu,
jak zsiadł to płakał i chyba nie ze szczęścia...
a nie było więcej niż 160 :(

chyba przyjdzie mi jeździć solo lub poszukać innego plecaczka (oby nie usłyszał :P

PostNapisane: środa, 29 czerwca 2011, 23:34
przez x10d
Moja sie bala na poczatku w ogole wsiasc - zeby nie spasc (bo wysoko) - teraz uwielbia jezdzic - ale boi sie dalszych wypadow ze wzgledu na bole plecow.
A jak Ty chcesz terapie szokowa robic plecaczkowi, to sie nie dziw, ze nie chce z Toba jezdzic ;p

PostNapisane: czwartek, 30 czerwca 2011, 08:29
przez Mario
od razu terapie...

przecież dzieci się wrzuca na głęboką wodę,
coby szybciej się nauczyły pływać ;)

ps.
oczywiście nie mówię o takich w worku z uwiązanym kamieniem