Mam na imię Piotr mieszkam 10 km od wawy. Zaczynałem od komara później męczyłem simsona poczym 150(jakoś nieprzekonywana mnie) później moj kochany sprzęt MZ 251 która od remontu ma natłuczone 15tyś, jedyne co robiłem to zmieniłem świece i kilka razy ustawiałem przerywacz .Simsonowi i 251 chyle czoło bo sprzęty nie do zdarcia przy normalniej eksplantacji .W stajni MZ zostaje a powoli remontuje MZ ts 250. I przyszła pora na zmiany zakupiłem gsx 750 Inazuma , myślę ze sie nie obrazicie że zalogowałem się u was, bo forum Inki nie ma z racji jej popularności, a silniki bliźniacze ;P

