JA od samego poczatku szukalem jajka. POniewaz duzo pracuje to nie chcialem za daleko wyjeżdzać poza 3miasto. I nie bylo latwo. Pierwsze jajko mialo walniete zawieszenie, drugie nie odpalilo (prawdopodobnie paliwo dostalo sie do oleju silnikowego bo ktos nie zakrecil kranika na zime) - dla mnie malo prawdopodobne ale nie znam sie. Trzecie bylo troszke krzywe. No i w koncu czwarte całkiem spox. Ciesze sie jak dziecko. Ale w koncu marzenia sa po to zeby je spelniac a nie tylko marzyc ;-)MaciekZG napisał(a):Rozważałem jeszcze bandita i teraz wiem że słuszny wybór padł na jajko
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości